Problem z prądem

Nikt mi nie uwierzy jaki miałem ostatnio problem w domu ? wysiadło mi całe oświetlenie. Nie mam tutaj na myśli tego, że po prostu się wyłączył, a po jakimś czasie znowu zaczęło działać. Po prostu wysiadło całkowicie. Wszystkie co do jednej żarówki się spaliły. Jak do tego doszło?

Nie jestem elektrykiem więc nie mogę powiedzieć, że to co się stało na pewno na tym polegało jednak to takie moje przypuszczenia. Jako, że na co dzień zajmuję się różnego rodzaju pracami budowlano wykopowymi więc potrzebowałem dla swojej firmy generator prądu, który pozwoliłby mi na uruchamianie maszyn w miejscach, w których nie ma dostępu do energii lub trzeba się prosić o podłączenie kabla obce osoby. Za znajomym postanowiliśmy, że żeby oszczędzić trochę na paliwie, które trzeba do tego lać, a którego cena strasznie rośnie podłączymy do niego akumulator. Udało się nam to i wszystko byłoby w porządku gdyby nie pytanie ? gdzie taki akumulator podłączyć, żeby się naładował.

Wpadliśmy na genialny pomysł, że podłączymy go do głównego zasilania w moim domu, tak też zrobiliśmy i… efekt był taki, że wszystkie lampy zgasły i już się nie zaświeciły. Ta przygoda nauczyła mnie, że jeśli chcę na czymś zaoszczędzić to powinienem zastanowić się nad tym czy przypadkiem nie stracę na tym więcej ? w tym przypadku było to oświetlenie, a eksperyment się nie udał.

Lepiej więc pozostawić zabawy z prądem elektrykom, którzy wiedzą co można robić, a czego oraz czego się spodziewać w konkretnych sytuacjach, a jeśli kupuje się coś bardzo drogiego w sklepie to lepiej zostawić to w spokoju i używać w sposób do jakiego zostało przeznaczone.

Leave a Reply