Jak zmiana oświetlenia poprawiła moją pracę

Pracuje w magazynie hurtowni z artykułami z Chin. Powiem szczerze, że nie jest to łatwa praca ponieważ wiele z produktów jest bardzo drobnych i mimo że są umieszczone wielkich pudłach to czasami trudno jest rozpoznać czy to co wysyłasz klientowi to jest właśnie to co powinien dostać. Pudeł i produktów jest tak wiele, że można się w tym naprawdę pogubić.

Piszę ten tekst jednak nie po to, żeby opisywać trudy pracy magazyniera czyli przeciętnego człowieka. Oczywiste jest to, że nie ma łatwej pracy ? może być tylko bardziej i mniej przyjemna, ale każda jest trudna. Piszę o tym, że oświetlenie w jakim pracujemy ma bardzo duży wpływ na komfort pracy i tym samym na zmęczenie jakie towarzyszy podejmowanemu wysiłkowi (czy to fizycznemu czy też psychicznemu).

Kiedy zaczynałem swoją pracę ? około dwa lata temu to cały magazyn oraz pomieszczenia biurowe były oświetlone tylko słabymi żarówkami, które umieszczone były w obskurnych i brzydkich lampach. Lampy te pochodziły z dawnych czasów. Praca odbywała się w półmroku i faktycznie kilka razy doszło do tego, że wysłaliśmy zły towar klientowi ponieważ widzieliśmy coś innego niż rzeczywiście było w pudłach. Czyli stan tragiczny.

Jakieś dwa miesiące temu szef wymienił nam lampy i w ogóle całe oświetlenie ? lampy są nawet ładne, ale przede wszystkim żarówki są mocne i dobrze świecą ? dzięki temu dużo szybciej pracujemy i mniej się męczymy. Korzyść dla pracowników i pracodawcy.

Mój wniosek jest taki, że pracodawca, który oszczędza na warunkach a jakich pracują jego pracownicy nie do końca przemyślał wydajną pracę swojej firmy. Inwestując w pracowników osiągnie znacznie więcej.

Projektowanie oświetlenia

Jakiś czas temu urządzałem swoje mieszkanie, w które włożyłem naprawdę dużo pieniędzy. Sam zakup już bardzo uszczuplił moją kieszeń, a wykończenie i remont całkowicie ją opróżniły. Czy żałuję? W ogóle ponieważ mam teraz tak zjawiskowe miejsce zamieszkania, że goście, którzy do mnie przychodzą po prostu zazdroszczą. To widać w ich oczach.

Najciekawsze i najpiękniejsze jest u mnie oświetlenie, które znajduje się w każdym zakamarku kącie i miejscach najbardziej widocznych. Mam podświetlone na ładne i zróżnicowane kolory szafki w kuchni (te zamykane też), półki na regałach czy nawet miejsca pod fotelami. Dodatkowo na ścianach wiszą piękne kinkiety, a na sufitach żyrandole. W przedpokoju mam tworzący świetny klimat plafon, a w łazience lampy nawet w podłodze.

Muszę przyznać, że same lampy kosztowały mnie majątek, że nie wspomnę o rozprowadzeniu instalacji elektrycznej do nich. Największą frajdę sprawiało mi projektowanie tego. Mimo że nie jestem żadnym specjalistą to sporządziłem dokładny plan na kartkach papieru ? wszystko w skali i różnych rzutach tak, aby łatwo można było wykonać prace. Elektryk, który przyszedł w pierwszej kolejności nie mógł uwierzyć w to, że ktoś robi sobie takie oświetlenie, a jak zobaczył moje szkice to oko mu zbielało.

Po wszystkich pracach, które mu zajęły sporo czasu powiedział, że te szkice dwukrotnie przyspieszyły czas jego pracy. Szczerze mówię, że poczułem prawdziwą satysfakcję. Patrząc na moje dzieło do tej pory ją odczuwam, ale i tak najlepiej się czuję jak do mojego mieszkania przychodzą goście po raz pierwszy ? szok na ich twarzach mówi naprawdę wiele.

Problem z prądem

Nikt mi nie uwierzy jaki miałem ostatnio problem w domu ? wysiadło mi całe oświetlenie. Nie mam tutaj na myśli tego, że po prostu się wyłączył, a po jakimś czasie znowu zaczęło działać. Po prostu wysiadło całkowicie. Wszystkie co do jednej żarówki się spaliły. Jak do tego doszło?

Nie jestem elektrykiem więc nie mogę powiedzieć, że to co się stało na pewno na tym polegało jednak to takie moje przypuszczenia. Jako, że na co dzień zajmuję się różnego rodzaju pracami budowlano wykopowymi więc potrzebowałem dla swojej firmy generator prądu, który pozwoliłby mi na uruchamianie maszyn w miejscach, w których nie ma dostępu do energii lub trzeba się prosić o podłączenie kabla obce osoby. Za znajomym postanowiliśmy, że żeby oszczędzić trochę na paliwie, które trzeba do tego lać, a którego cena strasznie rośnie podłączymy do niego akumulator. Udało się nam to i wszystko byłoby w porządku gdyby nie pytanie ? gdzie taki akumulator podłączyć, żeby się naładował.

Wpadliśmy na genialny pomysł, że podłączymy go do głównego zasilania w moim domu, tak też zrobiliśmy i… efekt był taki, że wszystkie lampy zgasły i już się nie zaświeciły. Ta przygoda nauczyła mnie, że jeśli chcę na czymś zaoszczędzić to powinienem zastanowić się nad tym czy przypadkiem nie stracę na tym więcej ? w tym przypadku było to oświetlenie, a eksperyment się nie udał.

Lepiej więc pozostawić zabawy z prądem elektrykom, którzy wiedzą co można robić, a czego oraz czego się spodziewać w konkretnych sytuacjach, a jeśli kupuje się coś bardzo drogiego w sklepie to lepiej zostawić to w spokoju i używać w sposób do jakiego zostało przeznaczone.