Search
Archives

You are currently browsing the Lampy i oświetlenie blog archives for Kwiecień, 2011.

Links:

Archive for Kwiecień, 2011

Lampy w internecie

Przeglądając ostatnio sklepy internetowe w poszukiwaniu prezentu dla mojego dwuletniego chrześniaka natrafiłem na sklep, w którym ? uwierzycie lub nie ? sprzedawane są lampy. Oczywiście sprzedaż odbywa się tradycyjnie ? czyli rejestrujesz się w sklepie, wybierasz towar, zamawiasz, robisz przelew i po dwóch, trzech dnia masz lampę w domu.

Nie mogę wyjść z podziwu co można sprzedawać za pomocą internetu. W dzisiejszych czasach przecież już nawet zwierzęta mogą sprzedawcy wysyłać do domów klientów pocztą lub przesyłką kurierską. Nie zawsze legalnie, ale ponoć praktykuje się taki proceder.

Wracając do tematu jakim jest oświetlenie pokoiku dziecięcego (bo szukałem prezentu dla chrześniaka) ? to mimo że możliwość wysyłki lamp zaskoczyła mnie to jednak było to miłe zaskoczenie. Powiem szczerze, że wybór lamp był tam znacznie większy niż w największych sklepach tego rodzaju w moim mieście i co więcej ? wiedziałem, że nie zabraknie towaru bo w razie czego wyślą mi go bezpośrednio z hurtowni.

Bardzo łatwo i szybko wybrałem lampę wykonaną w całości z elementów drewnianych (poza oczywiście elementami spajającymi drewno i samym koszyczkiem na żarówkę) tworzącą Pinokia. Było to naprawdę ładne i wiedziałem, że spodoba się Małemu, który lubił tego rodzaju starsze bajki, które mu puszczali rodzice. No i świetnie trafiłem bo nic go tak nie ucieszyło jak właśnie mój prezent ? wygrał konkurencję nawet z resorakami puszczanymi z ogromną prędkością na specjalnym torze wyścigowym, które dała mu chrzestna. Triumfowałem, ale najwięcej radości sprawiła mi uśmiechnięta twarz Małego na widok drewnianego Pinokia, który zawisnął na suficie jego pokoju.

Sklep z lampami

Robimy ostatnio z mężem niewielki remont naszego mieszkania, w którym mieszkamy już od kilkunastu lat. Ogólnie wszystkie sprzęty mamy już zużyte i zniszczone, a poza tym mało współczesne. Po prostu od nowa urządzamy nasze mieszkanie tak, aby było możliwie najbardziej współczesne i ładne.

Podczas wszystkich prac związanych z tym remontem mieliśmy możliwość wejść do sklepu, w którym sprzedawane są lampy. Wybraliśmy miejsce najbardziej znane w naszym mieście i posiadające największy wybór ponieważ chcieliśmy być wybredni. Przeżyłam prawdziwy szok po wejściu do tego sklepu, którego główny asortyment stanowiło oświetlenie. Powierzchnia była bardzo duża, a na podłodze tylko kilkanaście niewielkich regałów i szafek z wtyczkami, żarówkami i lampkami stojącymi. Za to prawdziwy raj rozpościerał się pod nisko umieszczonym sufitem tej hali.

Całość podzielona była na różne działy ? lampy do pokoju dziecięcego, żyrandole salonowe, kinkiety (na ścianach), plafony, czy lampy biblioteczne. Ich ilość można było liczyć chyba w tysiącach, a każda inna i w innym wzorze. Szok był tak wielki, że mieliśmy ochotę wyjść z mężem ? nie widzieliśmy żadnej możliwości wybrania tych kilku lamp, które potrzebowaliśmy.

Całe szczęście podeszła do nas uśmiechnięta dziewczyna z obsługi, która nas uspokoiła zapewniając, że z całą pewnością szybko coś ciekawego wybierzemy ? musimy tylko szczegółowo jej powiedzieć czego potrzebujemy, a jeśli nie wiemy to jak wygląda nasze mieszkanie, a ona coś co nas zainteresuje nam zaprezentuje.

Ostateczny wynik był taki, że mimo tysięcy lamp w sklepie w ciągu godziny wybraliśmy sześć takich jakie potrzebowaliśmy. Zatem zakup był szybki lecz przemyślany, a pobyt w tym sklepie z oświetleniem nadal nie może mi wyjść z głowy. Kiedy kupowaliśmy poprzednie lampy to świat wyglądał zupełnie inaczej ? nie mieliśmy prawie żadnego wyboru.

Jak zmiana oświetlenia poprawiła moją pracę

Pracuje w magazynie hurtowni z artykułami z Chin. Powiem szczerze, że nie jest to łatwa praca ponieważ wiele z produktów jest bardzo drobnych i mimo że są umieszczone wielkich pudłach to czasami trudno jest rozpoznać czy to co wysyłasz klientowi to jest właśnie to co powinien dostać. Pudeł i produktów jest tak wiele, że można się w tym naprawdę pogubić.

Piszę ten tekst jednak nie po to, żeby opisywać trudy pracy magazyniera czyli przeciętnego człowieka. Oczywiste jest to, że nie ma łatwej pracy ? może być tylko bardziej i mniej przyjemna, ale każda jest trudna. Piszę o tym, że oświetlenie w jakim pracujemy ma bardzo duży wpływ na komfort pracy i tym samym na zmęczenie jakie towarzyszy podejmowanemu wysiłkowi (czy to fizycznemu czy też psychicznemu).

Kiedy zaczynałem swoją pracę ? około dwa lata temu to cały magazyn oraz pomieszczenia biurowe były oświetlone tylko słabymi żarówkami, które umieszczone były w obskurnych i brzydkich lampach. Lampy te pochodziły z dawnych czasów. Praca odbywała się w półmroku i faktycznie kilka razy doszło do tego, że wysłaliśmy zły towar klientowi ponieważ widzieliśmy coś innego niż rzeczywiście było w pudłach. Czyli stan tragiczny.

Jakieś dwa miesiące temu szef wymienił nam lampy i w ogóle całe oświetlenie ? lampy są nawet ładne, ale przede wszystkim żarówki są mocne i dobrze świecą ? dzięki temu dużo szybciej pracujemy i mniej się męczymy. Korzyść dla pracowników i pracodawcy.

Mój wniosek jest taki, że pracodawca, który oszczędza na warunkach a jakich pracują jego pracownicy nie do końca przemyślał wydajną pracę swojej firmy. Inwestując w pracowników osiągnie znacznie więcej.

Projektowanie oświetlenia

Jakiś czas temu urządzałem swoje mieszkanie, w które włożyłem naprawdę dużo pieniędzy. Sam zakup już bardzo uszczuplił moją kieszeń, a wykończenie i remont całkowicie ją opróżniły. Czy żałuję? W ogóle ponieważ mam teraz tak zjawiskowe miejsce zamieszkania, że goście, którzy do mnie przychodzą po prostu zazdroszczą. To widać w ich oczach.

Najciekawsze i najpiękniejsze jest u mnie oświetlenie, które znajduje się w każdym zakamarku kącie i miejscach najbardziej widocznych. Mam podświetlone na ładne i zróżnicowane kolory szafki w kuchni (te zamykane też), półki na regałach czy nawet miejsca pod fotelami. Dodatkowo na ścianach wiszą piękne kinkiety, a na sufitach żyrandole. W przedpokoju mam tworzący świetny klimat plafon, a w łazience lampy nawet w podłodze.

Muszę przyznać, że same lampy kosztowały mnie majątek, że nie wspomnę o rozprowadzeniu instalacji elektrycznej do nich. Największą frajdę sprawiało mi projektowanie tego. Mimo że nie jestem żadnym specjalistą to sporządziłem dokładny plan na kartkach papieru ? wszystko w skali i różnych rzutach tak, aby łatwo można było wykonać prace. Elektryk, który przyszedł w pierwszej kolejności nie mógł uwierzyć w to, że ktoś robi sobie takie oświetlenie, a jak zobaczył moje szkice to oko mu zbielało.

Po wszystkich pracach, które mu zajęły sporo czasu powiedział, że te szkice dwukrotnie przyspieszyły czas jego pracy. Szczerze mówię, że poczułem prawdziwą satysfakcję. Patrząc na moje dzieło do tej pory ją odczuwam, ale i tak najlepiej się czuję jak do mojego mieszkania przychodzą goście po raz pierwszy ? szok na ich twarzach mówi naprawdę wiele.

Problem z prądem

Nikt mi nie uwierzy jaki miałem ostatnio problem w domu ? wysiadło mi całe oświetlenie. Nie mam tutaj na myśli tego, że po prostu się wyłączył, a po jakimś czasie znowu zaczęło działać. Po prostu wysiadło całkowicie. Wszystkie co do jednej żarówki się spaliły. Jak do tego doszło?

Nie jestem elektrykiem więc nie mogę powiedzieć, że to co się stało na pewno na tym polegało jednak to takie moje przypuszczenia. Jako, że na co dzień zajmuję się różnego rodzaju pracami budowlano wykopowymi więc potrzebowałem dla swojej firmy generator prądu, który pozwoliłby mi na uruchamianie maszyn w miejscach, w których nie ma dostępu do energii lub trzeba się prosić o podłączenie kabla obce osoby. Za znajomym postanowiliśmy, że żeby oszczędzić trochę na paliwie, które trzeba do tego lać, a którego cena strasznie rośnie podłączymy do niego akumulator. Udało się nam to i wszystko byłoby w porządku gdyby nie pytanie ? gdzie taki akumulator podłączyć, żeby się naładował.

Wpadliśmy na genialny pomysł, że podłączymy go do głównego zasilania w moim domu, tak też zrobiliśmy i… efekt był taki, że wszystkie lampy zgasły i już się nie zaświeciły. Ta przygoda nauczyła mnie, że jeśli chcę na czymś zaoszczędzić to powinienem zastanowić się nad tym czy przypadkiem nie stracę na tym więcej ? w tym przypadku było to oświetlenie, a eksperyment się nie udał.

Lepiej więc pozostawić zabawy z prądem elektrykom, którzy wiedzą co można robić, a czego oraz czego się spodziewać w konkretnych sytuacjach, a jeśli kupuje się coś bardzo drogiego w sklepie to lepiej zostawić to w spokoju i używać w sposób do jakiego zostało przeznaczone.